Wczorajszy email od J. ze Szwajcarii mnie zmartwił. J. to Polka, którą poznałam na forum gazety. Bardzo sympatyczna , aktywna, wysportowana dziewczyna. I niestety, sport się jej "przysłużył". Złamała nogę na nartach. Spędziłą tydzień w szpitalu, a teraz jest unieruchomiona w domu…do 1 maja. A 12 maja ma własny Ślub. Jak mi odpisała na mojego smsa, którego wysłałam jej zaraz po odczytaniu emaila, "ma nadzieję, że do wesela się zagoi"…
Wysłałam jej dziś karteczkę pocieszającą pocztą, mam nadzieję, że zrobi jej się milej. I będę pisać do niej emaile , wiem, że na pewno nudzi się sama w domu, więc może rozweselę jej czas.
Dziś doszły próbki perfum od A.;) Fajnie, tym bardziej, że pierwszą pocztą ktoś się zaopiekował…nie ja, niestety…