Mam własne zdanie i nie zawaham się go użyć;)

To tak "parafrazując" Osiołka w Shreku;)
Refleksja po wczoraj. Mam własne zdanie, co się zdaje się wielu osobom nie zawsze podoba. I co najlepsze, wyrażam je. Wiem, że jest i będzie mi przez to trudniej w życiu, ale szczerze mówiąc, niewiele mnie to obchodzi. Taka jestem, nie zmienię się i już. Już za późno, już za stara jestem na zmienianie charakteru. Na szczęście, są osoby, które to właśnie we mnie cenią…i dobrze, że takie też są.

Nawiasem mówiąc, jak się coś na jednym gruncie poprawia, to na innym się pieprzy, jak to stwierdziła w przybliżeniu Brygida Jonesowa w filmie…U P. zawirowania w pracy. Chłop mi się bardzo stresuje…nie wiadomo, co z tego wszystkiego będzie. A cała sprawa dzieje się już dawno, z tym, że wczoraj wylazły na wierzch pewne jej aspekty, te mniej ciekawe.

I szczerze mówiąc, to jest to, czym się teraz naprawdę przejmuję…