30 lat minęło…

no, prawie, bo ulęgłam się 30 lat temu, 7 marca,  o 11.45, więc "czasowo" jeszcze trochę poczekam…

Minęło bardzo szybko…nawet nie wiem kiedy. I szczerze mówiąc, ciągle musze się "oswajać" z myślą, że nie należę już do grona dwudziestolatków…