Takie mam refleksje po dniu dzisiejszym i obejrzeniu wieczornej prognozy pogody…Noce zapowiadają ciągle dość mroźne, dni również. A przypominam, że mamy już marzec, niebawem zacznie się astrologiczna wiosna!
Halo, pani zimo, do widzenia! Idź, poszukaj sobie innego miejsca do mrożenia, śnieżenia i męczenia ! My już tu nie możemy doczekać się słońca, ciepła, kwitnących kwiatów, długich wieczornych spacerów.
A ja przyznam się Wam jeszcze do czegoś. W maju mam nadzieję na nocne koncerty Pana Słowika;) Bo w maju zeszłego roku zasłuchiwałam się w koncerty Słowika mieszkającego w okolicach mokradeł nieco dalej od naszego domu…W ciszy nocnej o 2, 3 godzinie , niosło się po okolicy jego kląskanie i śpiewy a w tle kumkały zgodnie żaby z owego mokradła…I przyznam się Wam, że już się jego nie mogę doczekać.
