W sobotę odezwała się A. Jej Mama czuje się już dużo lepiej. A. chciałaby się spotkać i poplotkować za jakiś czas. Ja bardzo chętnie. Widzę, że ma różnorakie plany związane z pracą (której teraz poszukuje) i chyba chce jeden z nich realizować całkiem serio…zobaczymy.

Dziś natomiast bardzo przygnębiająca rozmowa z K. Chyba dojrzała do rozwodu. Piszę chyba, bo z tym nigdy nie wiadomo…tak prawdę mówiąc, chyba szkoda, że nie zdecydowała się na ten rozwód 3 lata temu. Bardzo mi jej żal. Ta cala sytuacja bardzo wypaliła ją nerwowo…jest mi bardzo smutno patrząc, co może dziać się z człowiekiem uwikłanym w tak dziwne relacje międzyludzkie…heh, przygnębiło mnie to.

Dodaj komentarz