Uwaga, chwalę się;))

Jakieś dobre fluidy przechodzą przez nasze mieszkanko ostatnio. Najpierw kwiat wypuścił Zamioculas Zamifolia. Po 3 latach od kupna. Myśleliśmy już, że mamy pana. Zresztą na Forum Kwiaty wyjaśniono mi, że tak rzeczywiście, to to zostało wypuszczone coś na kształ obojniaka. Jakbym się znała na Zamioculasach, może można było coś z tego zapylić. A tak, pozostała satysfakcja, tym bardziej, że podobno te kwiaty niechętnie zakwitają w domach!

A wczoraj , oglądałam moje kaktusy. Co jakiś czas dobrze jest obejrzeć dokładniej rośliny. I nagle , szok, patrzę, a jeden kaktusik wypuszcza kwiat!

P. mi go nabył, jako kwitnącego, nawet miał wtedy jakiegoś kwiatka, ale przyznam się Wam, że ja wtedy miałam podejrzenia, że oni te kwiaty specjalnie przyczepiają do kaktusa, żeby go lepiej sprzedać hihi. A tu proszę, niespodzianka. Tym bardziej , że to zima. No i teraz oczywiście się śmieję, że nie powinnam do niego zaglądać, bo ja z tych, co mogą przekombinować. P. mówi, żebym traktowała kaktus , jak do tej pory, bo najwyraźniej tak mu było dobrze…więc tak zrobię, chociaż łapy mi się wyciągają, żeby mu teraz i odżywki dolać i może jakoś polepszyć sytuację. Ale nie będę się do niego zbliżać, najwyraźniej jest mu dobrze.

Mam nadzieję, że kwiat zakwitnie, bo na razie, to jest mała czerwona kuleczka w samym środku kaktusa.

Jeśli ktoś z Was hoduje kaktusy i ma wiedzę na temat ich kwitnienia, chętnie posłucham rad!

Dodaj komentarz