Sms z Chin…

Mamy takiego jednego znajomego, który pracuje w biurze podróży…

Fajnie mu, bo wiele może dzięki temu podróżować. A poza tym, widać, że on to lubi. I nie potrzeba mu jakichś luksusów…wystarczy, że ma się gdzie przespać i gdzie umyć, a i to pewnie nie zawsze;)

Dziś dostałam od niego smsa z pozdrowieniami z …Chin…oj, ale pozazdrościłam, oczywiście pozytywnie;) wraca dopiero za 12 dni a już trochę go nie ma, więc się najeździ…ciekawe, jak się dogaduje z miejscowymi, bo po chińsku raczej nie mówi.

Mam nadzieję, że po powrocie pokaże nam zdjęcia.

Chiny są obok Japonii miejscem, które kiedyś chciałabym zobaczyć…ciekawe, czy się uda.

Hmmm, rozmarzyłam się podróżniczo…