…udało mi się jednak wczoraj na końcówce weekendu ździebko odpocząć. Okazało się, że niektóre nerwy (jak zwykle) były trochę na wyrost a trochę trzeba przyznać chyba moje nastawienie wczoraj w pewnych sytuacjach było takie a nie inne, że sama sobie pomogłam.
Zaczął się nowy tydzień, dla mnie szczególny bo przed kolejnymi urodzinami.
A mówiąc o tego typu okazjach to jutro (tak zawsze liczę bo Janeczek urodził się przecież 31 sierpnia a i luty nam zawsze w paradę wchodzi ) Janeczek będzie miał dwa i pół roku. Ale ten czas leci !
Z książek, zaczęłam nowego Hakana Nessera i jego „Sprawę G.”. To już niestety, ostatnia z tego cyklu książka. Ciekawe czy i kiedy coś tego autora u nas wydadzą. To jeden z moich ulubionych autorów, o czym podejrzewam, że stali czytelnicy blogu wiedzą doskonale.
Tradycyjnie już, sobie i Wam życzę dobrego, spokojnego tygodnia.
