…i zarzuciłam lekturę „Dzieci północy”. Niestety, nie szła mi po pierwszym rozpędzie, że się tak wyrażę. Dodatkowo sposób prowadzenia narracji nie podszedł mi i wręcz zmęczył. Może nie byłam gotowa na tę książkę bo generalnie nie czytało mi się źle ale niestety , na cegły to ja się teraz chyba nie bardzo nadaję. Może powinnam zacząć przygodę z książkami tego autora od czegoś mniej objętościowo spektakularnego?
Teraz nie wiem za co się wezmę. W kolejce czeka mnogość książek, w tym o przestępczości w Japonii i czytadło i szczerze, to moje ostatnie nastroje raczej ku owemu czytadłu się skłaniają.
P. stwierdził, że udało Mu się odpocząć podczas tego długiego weekendu. To dobrze. Ja chyba mniej odpoczęłam ale u mnie to z innych powodów, wiadomych. Pogoda spisała się średnio ale były wspólne wyjścia i miłe rodzinne spędzanie czasu a o to przecież nam chodziło.
Życzę Wam dobrego, spokojnego tygodnia.
