To na Krecie właśnie narodziła się nasza, europejska kultura. Kultura minojska bowiem jest początkiem naszej, europejskiej.
I to właśnie odczułam będąc po raz pierwszy na Krecie w roku 2000…Rodzaj mistycznego objawienia? Brzmi śmiesznie, ale coś takiego odczułam spacerując po terenie Pałacu w Malii (innego słynnego minojskiego pałacu na Krecie oprócz dwóch innych, w Fajstos i Gurnii). Poczułam jedność z otaczającym mnie krajobrazem, poczułam, że mam to niesamowite szczęście brać udział w czymś niezwykłym, czym jest dotarcie do źródeł, początków czegoś tak ważnego…
Coś musi być również w tym niezwykłym klimacie, gdyż jest tu najdłuższa średnia życia w całej Europie. Czy sprawia to tylko klimat? Czy wspaniałe dary ziemi? Czy też skarb Krety, jakim są drzewa oliwne i oliwki jak również wytłaczana z nich oliwa?Ja sama mam wrażenie, że te dwa tygodnie zapewniają mi wigoru i sił na najbliższe kilka, więc coś w tym musi być.
Następnego dnia pojechaliśmy zwiedzić Pałac w Knossos. Byliśmy już w nim w 2000 roku, ale szczerze mówiąc mieliśmy ochotę przypomnieć go sobie.
Ruszyliśmy samochodem i w około godzinę potem parkowaliśmy na parkingu. Od razu rzuciła się nam w oczy kolejka do kasy, jednak zwiedzanie poza sezonem na pewno ma swoje zalety, zwyczajnie, nie ma aż takich kolejek i tłumów. No, ale tym razem zwiedzialiśmy w upalnym lipcu.
Co do kolejki, to jest Knossos bowiem chyba najczęściej odwiedzanym Pałacem Minojskim na Krecie. Po odstaniu parunastu minut nabyliśmy bilety i ruszyliśmy zwiedzać pozostałości pałacu. Od razu powiem, to, co jest na terenie Pałacu, to jedynie rekonstrukcja dokonana przez Evansa na początku ubiegłego wieku…rekonstrukcja przeprowadzona dość swobodnie i według wyobrażeń Evansa, szczególnie górna partia, zwana Piano Nobile…naraził się tym on archeologom, ale trzeba przyznać, że przecież te ponad sto lat temu archeologia się dopiero rodziła.
Według mitologii Pałac w Knossos zamieszkiwał Minotaur, w podziemnym labiryncie. Coś jest na rzeczy zważywszy, że faktycznie rozkład pomieszczeń nieco takowy labirynt przypomina. Nie ma więc nic lepszego nad porzucenie z uporem studiowanego przewodnika i po prostu odbycie spaceru po rozległym terenie, tym bardziej, że ważne miejsca, czy pomieszczenia są tam opisane. A więc, miłego zwiedzania. I nie zapomnijcie , że ten podziemny labirynt , w którym mieszkał Minotaur, budował sam Dedal:)
Znalezione na terenie Pałacu zabytki są obecnie w Muzeum w Iraklionie, do którego trzeba obowiązkowo trafić. Tylko tam możemy dostrzec przepych i wspaniałość Kultury Minojskiej. Są tu więc wspomniane przeze mnie zabytki z Pałacu w Knossos, ale i z innych minosjkich miejsc. Obejrzymy tu więc słynny Dysk z Pałacu w Fajstos, ryton w kształcie głowy byka z Knossos, przepiękny wisior z pszczołami znaleziony w Malii, figurki bogiń z Knossos, a także słynne minojskie freski z Knossos , jak również podwójne topory, symbol kultury minojskiej. Symbol podwójnych toporów odkryliśmy potem na pozostałościach w Pałacu w Malii i powiem, że robi to rzeczywiście niesamowite wrażenie.
Wracając do Muzem Archeologicznego, o tym, jak wspaniała musiała być Kultura Minojska upewnił mnie ów słynny wisior z pszczołami. Jest on tak doskonale zrobiony, tak wycyzelowany, że skoro w XVII p.n.e tworzyli taką biżuterię (towar zbytkowy, na pewno nie najważniejszy, a służacy ozdobie), to myślę, że to jest najlepszym przykładem, jak wspaniale rozwijała się tamta kultura. Dla mnie pozostaje ona wciąż tajemnicza.
Dla lubiących kontemplację w nieco większym spokoju, niż to ma miejsce w Knossos, mogę polecić wspomniany przeze mnie Pałac w Malii. Odczuwa się w nim jakąś niesamowitą, podniosłą atmosferę…dookoła cykają cykady, a my wędrujemy wśród pozostałości tego minojskiego pałacu odkrywając w małym sanktuarium, a raczej jego pozostałościach wyryty na filarze minojski symbol religijny, czyli znak podwójnych toporów.
Nie dokonano tam takich "rekonstrukcji z fantazją", jak w Knossos i może dlatego moim zdaniem lepiej jest go zwiedzać. Można bowiem uruchomić własną wyobraźnię i uzupełniając to o wiedzę, niemal zobaczyć ów wspaniały pałac na równinie nad morzem…wystarczy tylko bardzo chcieć.
