Wydana w Wydawnictwie LIRA. Warszawa (2020).

Wygrałam tę książkę w konkursie organizowanym przez portal Kawiarenka Kryminalna na Fb. Grałam z całą premedytacją, jako, że po pierwsze, chciałam przeczytać dalsze losy przygód kryminalnych Malwiny i Elizy a po drugie, absolutnie urzekł mnie tytuł i okładka książki.

Akcja książki rozgrywa się w ciągu Wielkiego Tygodnia w czasie którego Malwina i Eliza postanawiają zostawić młodych samym sobie (w nadziei na to, że ci postarają się uczynić je babciami:) ) i wybrać się na urlop na Mazury. Co też czynią.

Ale zanim trafią do kameralnego pensjonatu „Olszynka”, okazuje się, że pierwsza kwatera u zwanej Kolejarką panią Józefiną, nie przypada im do gustu. Właściwie najwięcej na kwaterę psioczy Malwina. A już taką powiedzonkową kroplą goryczy stanowi krasnal ogrodowy. Wielkiej szpetności, żeby nie rzec więcej i brutalniej. Tak czy siak, kobiety uciekają przed gadatliwą gospodynią i jej straszną ogrodową „ozdobą” i trafiają do pensjonatu „Olszynka”, gdzie fartem udaje się im znaleźć wolny pokój. Zwolniony przez aktorkę Joannę Stompkę, która opuściła w pośpiechu pensjonat.

Szybko obie panie dowiadują się, że jednak pani Stompka nie do końca opuściła kameralne miejsce. Jej zwłoki odnajdują właśnie nasze zaprzyjaźnione literacko przyjaciółki z Kraśnika i nie byłyby przecież sobą, gdyby nie podjęły się osobistego śledztwa.

Szybko poznają stałych od lat bywalców pensjonatu jak również pracujący tam dość liczny personel i usiłują rozwikłać zagadkę, kto z obecnych a przede wszystkim dlaczego, odebrał życie kobiecie?

Malwina i Eliza to „bezpieczny” duet śledczy. Można założyć, że nie w ciemię bite kobiety potrafią uporać się z kryminalną zagadką nie wolniej od niejednego śledczego. Tu nie występują jednak na swoim terenie a można rzec, na gościnnych występach. Sierżant Alfred Bryzgul, zwany przez znajomych Fredem, nie jest głupi i oto w Wielkim Tygodniu uda się zarówno jemu jak i kraśniczankom rozwikłać kryminalny problem.

Książkę czyta się bardzo szybko, akcja toczy się wartko i mimo, że dość szybko domyśliłam się intrygi, książka spełniła swoje zadanie. Miałam więc sporo rozrywki, tym bardziej, że lubię obie bohaterki.

Tak więc jeśli szukacie książki na dwa letnie popołudnia, „Wszystko przez krasnala” spełnia oczekiwania lektury dość lekkiej.

Moja ocena to 4.5 / 6.